Procedury zabijają kreatywność?
Zbyt częste kwestionowanie nawyków dnia codziennego prowadzi do niepokoju i niepotrzebnych problemów decyzyjnych. Zwyczaje, stereotypy, przyzwyczajenia są ratunkiem w coraz to bardziej skomplikowanym świecie. Dotyczy to zarówno zwyczajów osobistych jak i ogólnie przyjętych społeczności zasad takich jak np. ruch prawostronny. Wyobraźmy sobie, co by było gdyby każdy kierowca kwestionował tą zasadę i samodzielnie podejmował decyzję. Podobną rolę odgrywają procedury firmowe. Usprawniają one pracę organizacji zmniejszając liczbę sytuacji decyzyjnych i zapewniając utrzymanie przyjętego standardu. Można zaobserwować, że ilość i znaczenie procedur wzrasta proporcjonalnie do stopnia zaawansowania gospodarki. Dla amerykańskiego pracownika słowo procedures jest jak mantra, jak zaklęcie wypowiadane zawsze, gdy pojawia się problem decyzyjny. Równocześnie ciężko byłoby się doszukać skomplikowanych procedur na straganie marokańskiego sprzedawcy owoców. Trzonem współczesnych systemów zapewnienia jakości…Czytaj dalej >>
wypalenie zawodowe
Jeśli na większość z powyższych pytań padła z Twojej strony twierdząca odpowiedź, jest wielce prawdopodobne, że dopadło Cię wypalenie zawodowe. Jeśli do tego Twoja zawodowa działalność związana jest z pracą z człowiekiem (np. lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, usługi) albo też działasz w wysoce stresogennych warunkach (np. menedżerowie, maklerzy) albo jesteś osobą o wysokich wymaganiach wobec siebie i innych, żyjesz szybko, intensywnie, ambitnie a do tego nadmiernie angażujesz się w życie zawodowe kosztem życia osobistego i rodzinnego jest prawie pewnie, że właśnie teraz lub za niedługą chwilę ulegniesz syndromowi wypalenia zawodowego. Jak podają naukowcy źródłem stresu prowadzącym przy długotrwałym okresie jego oddziaływania do wypalenia zawodowego w przypadku menedżerów są: A co zrobić, jeśli już dopadło Cię wypalenie zawodowe? Wtedy koniecznie skorzystaj ze wsparcia. Wybierz się na szkolenie dotyczące wypalenia zawodowego albo umów się na indywidualną pracę z psychologiem lub coachem.…Czytaj dalej >>
Domy z balii
Mieszkając w dużym, tłocznym mieście każdy zdaje sobie sprawę z faktu, jak trudno o spokojny kąt. Lata studiów przyzwyczaiły mnie do wynajmowania stancji lub studenckiego mieszkania, ale w końcu nadchodzi czas, aby wyprowadzić się "na swoje". Niestety, tutaj zaczynają się schody. Mimo że oboje z żoną zarabiamy niemało, mimo że co miesiąc płacimy za wynajem kwotę przewyższającą ratę kredytu, to jednak nikt nam nie zagwarantuje, że jeśli zdecydujemy się na zakup mieszkania, bank łaskawie zgodzi się udzielić nam pożyczkę. No właśnie - mieszkanie, czy dom? Wybór jest rzeczywiście bardzo trudny. W kalkulacjach trzeba przede wszystkim uwzględnić różnicę między cenami mieszkań w dużym mieście, a kosztami działki i budowy domu poza jego granicami. Okazuje się, że właściwie wychodzi na jedno, z tym jednak, że wyberając przedmieścia lub obszary wiejskie, za tę samą cenę zyskujemy znacznie więcej powierzchni. Oczywiście życie pod dużym miastem generuje dodatkowe koszty. Wystarczy pomyśleć…Czytaj dalej >>